stawka dla nauczyciela za maturę

darmowe opowiadania erotyczne

Temat: Prywatna szkoła matematyki
Tak jak zauwazyles - matura z matermatyki jest swietnym momentem na wejscie na rynek.
Jesli chodzi o miejsce to pisalem juz w 1 poscie - Krakow.

Co do stawek to kwestia zrobienia dobrego bilansu. Trzebaby wziac pod uwage koszty wynajmu lokalu i inne koszta i wtedy wyliczac przy jakich stawkach biznes na poczatek bedzie w ogole rentowny nie mowiac o zyskach. Puki co strzelam że godzina prywatnej lekcji kosztowałaby 50 zł, kursy całoroczne/półroczne, ew. jakieś karnety na lekcje prywatne w większej ilości jak najbardziej do zrobienia. Cena całorocznego kursu oczywiście nie byłaby liczona ilość godzin x 50 zł, tylko jakoś promocyjne, wtedy zakładałbym jakieś grupy (max 5 osób).
Stawki dla nauczycieli 20-30 zł za jednostkę godzinową w zależności czy prowadzą kurs czy prywatną lekcję. Wiem że zarabiają lepiej na prywatnych lekcjach (chociażby wspomniane 50 zł), ale pracując w szkole matematyki mieliby kilku uczniów w stałym miejscu, o stałych porach (przy dobrej lokalizacji lokalu łatwy dojazd a nie szukanie uczniów po całym mieście).
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=13931



Temat: Nauczyciele-egzaminatorzy maturalni z Węgorzewa i okolic
" />Chciałbym poruszyć kwestię żenująco niskich stawek za sprawdzanie i weryfikowanie prac maturalnych. Wykonywanie zadań egzaminatora zewnętrznego systemu oceniania miało stać się ważnym elementem reformy polskiego systemu oświaty. Przygotowanie nauczycieli do pełnienia funkcji egzaminatora miało stworzyć warunki do sprawnego przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów, których głównym zadaniem winno bvć wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci i młodzieży. Obiektywizm oceniania i porównywalność wyników egzaminowania zewnętrznego w skali kraju winny umożliwić trafność wyboru ścieżki dalszego kształcenia i przygotowania młodych ludzi do działalności zawodowej na rynku pracy. Nauczyciele, przygotowani do roli egzaminatora, znający zasady i wymogi egzaminowania zewnętrznego, mają właściwie kształtować programy i stosować odpowiednie metody nauczania, a tym samym bezpośrednio wpływać na jakość pracy swojej placówki edukacyjnej. I tutaj jest cały problem - bowiem stawki rzędu 7,- PLN lub 8,- PLN brutto za sprawdzaną jedną pracę są jawną kpiną z tej grupy zawodowej. Czyżby znowu oczekiwano poświęcenia się i pracy prawie za darmo?
Źródło: ww.orientacja.pl/viewtopic.php?t=6504


Temat: Giertych szefem MENiS

syn nauczycielki?
Dokładnie.

Nauczyciel być może 15 wychodzi on z budynku szkoły. Ale po powrocie do domu ma jeszcze stos zeszytów do sprawdzenia i kilkadziesiąt sprawdzianów. W związku z tym pracę kończy faktycznie o 18 (o ile ma samochód, bo jeżeli takowego nie posiada, to o 18 dopiero zacznie). Po drugie nauczyciel powinien przygotować się do lekcji - napisać konspekt, albo chociaż notatki, o czym ma na lekcji mówić. To też zajmuję ładną godzinę. Ponadto nierzadko nauczyciele mają rady pedagogiczne i zebrania z rodzicami - pracują do późnego wieczora. Wreszcie nauczyciele-egzaminatorzy sprawdzający testy kompetencji i matury - prestiżowa stawka 8 polskich złotych brutto za jedną godzinę pracy.

Rozumiem, że być może swoje zdanie oparłaś na poziomie, jaki prezentuje spora część nauczycieli z naszej szkoły, ale nie wszędzie nauczyciel może sobie pozwolić na przyjście na lekcje bez elementarnego przygotowania i pieprzyć takie głupoty, jak to się nierzadko u nas zdarzało. Albo żądać zeszytu, żeby sprawdzić, o czym gadał na ostatniej lekcji (bo oczywiście nie posługuje się konspektami). Powiem Ci, że taki poziom pracy nauczycieli u mnie w gimnazjum by nie przeszedł. I to nie ze względu na wymagania dyrekcji - ze względu na wymagania uczniów i ich rodziców.
Źródło: ilo.gda.pl/forum/viewtopic.php?t=537


Temat: Giertych szefem MENiS

Wreszcie nauczyciele-egzaminatorzy sprawdzający testy kompetencji i matury - prestiżowa stawka 8 polskich złotych brutto za jedną godzinę pracy.

nauczyciel ma obowiązek to robić? hm?


Rozumiem, że być może swoje zdanie oparłaś na poziomie, jaki prezentuje spora część nauczycieli z naszej szkoły

spora część nauczycieli w ogóle. nasza szkoła nie jest siódmym poziomem piekieł, w którym dzieją się rzeczy niespotykane gdzie indziej.

Po drugie nauczyciel powinien przygotować się do lekcji - napisać konspekt, albo chociaż notatki, o czym ma na lekcji mówić.

rozumiem,że program tak się zmienia, że nie można zrobić sobie segregatora z konspektami i używać ich wielokrotnie.
Źródło: ilo.gda.pl/forum/viewtopic.php?t=537


Temat: Giertych szefem MENiS

Nauczyciel być może 15 wychodzi on z budynku szkoły. Ale po powrocie do domu ma jeszcze stos zeszytów do sprawdzenia i kilkadziesiąt sprawdzianów.z powodów takich, iż moja mama jest nauczycielką i bierze każdą dodatkową pracę (głównie wykłady w weekendy), dzięki której może sama się potem uczyć, ja jej często pomagam w sprawdzaniu sprawdzianów. Widzę, że to nie jest takie proste. Naprawdę, jestem w tej kwestii pełna podziwu nauczycielom-głównie tym, którzy w tak szybkim terminie potrafią sprawdzić sprawdzian.
W związku z tym pracę kończy faktycznie o 18 nie byłabym taka pewna...
Po drugie nauczyciel powinien przygotować się do lekcji - napisać konspekt, albo chociaż notatki, o czym ma na lekcji mówić. tylko pożądni.
Wreszcie nauczyciele-egzaminatorzy sprawdzający testy kompetencji i matury - prestiżowa stawka 8 polskich złotych brutto za jedną godzinę pracy. naprawdę jestem pełna współczucia. bo nauczyciele, którzy nie mogą się zaczepić o jakąkolwiek inną pracę są wręcz zmuszeni do takiego rodzaju dorabiania. tyle roboty, a taka stawka...
nauczyciel ma obowiązek to robić? hm? j.w.
Źródło: ilo.gda.pl/forum/viewtopic.php?t=537


Temat: Roman Giertych ogłosił 'amnestię', premier ją utrzymał.
" />Żadna tam ironia losu, przecież tu nie chodzi o jakiś tam 'uczniów' tak samo jak nie chodzi o źle sprzedane firmy w nacjonalizacji ani o karanie przestepców skuteczniejsze. Chodzi o robienie szumu i liczenie, że szum ten uzyska efektywnośc >5%.


">teraz jeszcze "ulaskawieni" maja zostac, lagodniej mowiac, - "duzo mniej zdolni" (mam nadzieje, ze sie nikt nie poczuje urazony).A mnie interesuje czemu nikt jeszcze nie zauwazył [bo chyba się nie mylę] tego, co mnie uderzyło na pierwszy dzień po decyzji ministra, mianowicie to, że maturę dostaną osoby, które nie przeszły z powodu ściągania. Słowem oszuści. Od dłuższego czasu tego problemu nikt nie poruszył i pozostaje mi czekać, żeby sprawdzić to w praktyce [znam taką osobę].



">Poziom nowej matury i tak pozostawia wiele do zyczenia(...)
To jest wstyd!!! I wina nie lezy po stronie nauczyciela, bo za 1300 zl, to nikomu nie chcialoby sie tlumaczyc tego po raz tysieczny glabowi, ktory albo zalozy kubel na smieci na glowe pedagogowi, albo sie odwroci, (...)
A jest postęp w stosunku do 'starej'? Pytanie z podtekstem A pedagog nie da sobie założyć kubła na głowę, tylko jakiś podrzędny urzędniczyna. Wytłumaczenie zaś, że mało mi płaca to będe źle wykonywał swoją pracę to jest 'wstyd!!!', ale dla takich nauczycieli. Skoro są tacy co za normalną stawkę uczciwie pracują, to dla takich 'wymagających' nie ma niestety miejsca w zawodzie. I dlaczego środowisko nauczycielkie nie zaproponuje pozytywnych zmian jakiś tlyko zawsze prostestuje? Przeciw reformie protestowało, przeciw zmianom w karcie nauczciela...


P.S.
">TO jest dla mnie skandal, hanba i wstyd, ze mamy takich politykow. Aż strach się bać, co będzie trzeba wykrzyczeć jak zaczną się inne cyrki [lub jak sie w ich strone zwróci wzrok].
Źródło: akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/viewtopic.php?t=7722


Temat: PIOTR69
" />Tylko widzisz, nie licząc patologicznych szkół, kompetencje decydują, a przynajmniej mają wpływ na postrzeganie nauczyciela. Klasa chciała się (na)uczyć, a babka nie była w stanie tego przekazać, choć u nas nie było tylu niemot. U nas 8 (!!!) osób było od tej baby zwyczajnie lepsi z matmy w klasie maturalnej! Wiedząc, że nie wyrobimy się z programem braliśmy korki z tych działów, których nie mieliśmy szans zrobić i efekty były - matura rozszerzona zdana powyżej 90% (u mnie 98%, a według pani umiałem na 4+). Co gorsza, ona nam szkodziła, bo mnie i kolegę gnębiła ocenowo za to, że zwracaliśmy jej uwagę. Ja charakterologicznie przypominam trochę Ciebie - mówię prosto z mostu, co sądzę, więc nie przypadłem jej do gustu. I moje oceny z matmy w LO wyglądały tak: I semestr 4+ (kolega z ławki miał przy podobnych ocenach 4/5, co różniło się tym, że on mógł poprawiać na 5, a ja nie), drugi semestr 4, na koniec roku 4+ (bez możliwości poprawy ), druga klasa, I semestr 3+ (bez możliwości poprawy), na drugi 5, co daje na koniec 4+, oczywiście bez możliwości poprawy, III klasa, pierwszy semestr 4+ (bez możliwości poprawy), na drugi 5 razem miało być 4+, ale wykłóciłem się, że chcę poprawiać i piąty raz spławić się nie dam. Dzięki temu mam 5 na świadectwie, bo byłem tak obkuty, że nie miała szans mnie uwalić, wcześniej robiła to na wykresach (że niby niedokładnie narysowane, owszem, rysuję przy linijce bardziej krzywo niż większość bez linijki, ale bez przesady, zadania były dobrze rozwiązane).

A co do metod "umilania" życia, to wpadłem na pomysł, jak robić z niej jaja, żeby nie wiedziała, o co chodzi. Otóż z racji tego, że była mało kumata, na lekcji robiliśmy mało zadań, nawet na fakultetach, gdzie byli tylko maturzyści z matematyki, czyli nie można było zwalić na niekumatych nieuków. Zaproponowałem kolegom zakłady bukmacherskie, ile zadań zrobimy na tablicy w czasie lekcji. Stawki były niskie, ale za to jaka zabawa! Obstawiłem 5 zadań, 15 minut do końca, a my robimy czwarte, więc zgłaszam się do tablicy i 10 minut nie jestem w stanie obliczyć jakiegoś prostego równania, babka w szoku, cała klasa się śmieje. Następnego dnia rozwiązuję megatrudne zadanie w 2 minuty, bo dużo obstawiłem, a babka znowu w szoku, że przecież wczoraj nie umiałem. A regulamin zakładów wisiał koło niej, w jej gablotce, szkoda, że nie zobaczyła go nigdy.
Źródło: tenis.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2585


Temat: Korepetycje z podstaw programowania mikrokontrolerów

No, ale pomysł jest komercyjny.

Nie zaprzeczam. Kiedy człowiek pracuje to mu się należy zapłata. To, że Ty chcesz rozdawać wiedzę za darmo to Twoja sprawa. Robisz to wtedy kiedy Ty chcesz, poświęcasz tyle czasu ile chcesz. Jak Ci się nie chce, nie masz ochoty to nie wchodzisz na forum. W wersji jak to nazwałeś "komercyjnej" taka pomoc wygląda inaczej - klient płaci i klient ma prawo wymagać.



To Freddie Chopin musiałby brać chyba 100 za godzinę.
Chociaż może więcej- biorąc pod uwagę ile tu dał za darmo.
A parę innych osób podobne stawki.


Istnieją takie pojęcia jak popyt i podaż. A niech sobie biorą 100zł/h. Przynajmniej nie tracili by czasu na idiotów i gówniarzy ze słomianym zapałem, którzy zawracają d*** za przeproszeniem, a potem jak 20 osób zmarnuje czas na odpowiedzi to dochodzą do wniosku że już nie chcą tego robić bo to za skomplikowane.



technics6:
A udzielałeś kiedyś korepetycji z matematyki lub fizyki przed maturą "ucznia"?
Bo ja tak.
I chęć zamordowania kretyna jest nieprzeparta.
Musisz się ubezpieczyć.


Szkoliłem z programowania i dawałem kiedyś korepetycje z matematyki, informatyki.
Jak mi się trafia ktoś kto jest "za mało zdolny" to potrafię takiemu uzmysłowić, że to jest dla niego zbyt skomplikowane i nauka zajmie 5 lat. Z korepetycjami jest trochę gorzej, bo uczeń MUSI się nauczyć i mama już wie, że gość jest nienauczalny i zapłaci nowemu korepetytorowi od razu za 20 godzin żeby się nie było można wykręcić, ale na to też są sposoby.

A raz miałem pracownika którego uczyłem asemblera. Nie wytrzymałem i już nie pracuje. Ale to inna, chora sytuacja, bo to ja jemu płaciłem za to, że on się uczył i nie było z niego żadnego pożytku.

Dodano po 2 [minuty]:


Korepetycje? Jakie korepetycje. To kolejny sposób by problemy - nawet błache - rozwiązywane były przez kogoś innego. Wystarczy ciągle powtarzać "Nie umiem".
Ktoś kto nie posiada umiejętności logicznego myślenia, przyczynowo-skutkowego niczego się nie nauczy. Żadne pieniądze, czy punkty tego nie załatwią...


Umiejętności logicznego myślenia też można się nauczyć. Byś się zdziwił.

Dodano po 21 [minuty]:

Bardzo się cieszę, że ludzie którzy mają jakieś stałe źródło utrzymania, dobrze płatną pracę, dużo wolnego czasu i nie potrzebują zarabiać pieniędzy w ten sposób rozdają wiedzę za darmo.

A czy pomyśleliście Heroiczni Darmowi Nauczyciele, jak uprzykrzacie życie i odbieracie możliwość zarabiania pieniędzy ludziom, którzy:
- mają zdolności, ale przy okazji też chorą nogę, kręgosłup i nie mogą chodzić do pracy
- ew. mieszkają na zadupiu gdzie są chlewy, pola, lasy
- nie mogą chodzić do dobrze płatnej pracy w której wystarczy popracować 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu żeby utrzymać rodzinę i mieć jeszcze czas na pracę za darmo

A co taki pobierający opłatę korepetytor Wam może zrobić?
- zepsuć humor
- sfrustrować
- rozzłościć

A jak ktoś uważa, że edukacja zgodnie z konstytucją jest darmowa to niech idzie na polibudę albo do darmowej biblioteki. W końcu na coś płacę te podatki...
Źródło: elektroda.pl/rtvforum/topic1474633.html


Temat: Zmiany w Karcie Nauczyciela, część 1
ludzie!!! czy Wyście poszaleli ??
Wniosek o odwołanie nauczyciela Rada, Rodzice, Samorząd po co?
2. Wniosek rozpatruje komisja, w skład której wchodzą:
a) Dyrektor Szkoły
b) Trzech reprezentantów Rady Pedagogicznej
c) Trzech reprezentantów Rady Rodziców
d) Dwóch reprezentantów Samorządu Uczniowskiego
e) Pedagog Szkolny
f) Rzecznik Praw Nauczyciela
g) Przedstawiciel Związku Zawodowego (na wniosek nauczyciela)
h) Jedna osoba, wskazana przez nauczyciela. ??????

Pracodawcą w szkole jest dyrektor, to on odpowiada za szkołę i on zwalnia oraz przyjmuje nauczycieli.
Rada Pedagogiczna i inne organizacje owszem mogą zgłosic wniosek o zwolnienie nauczyciela również obecnie bez zmian w karcie, ale rozpatruje
to dyrektor to jest że tak powiem jego zas... obowiązek. A kwestia tego czy zrobi to dobrze czy nie to już inna sprawa, są od tego sądy pracy.
Obecnie jeśli chce sie zwolnić nauczyciela ( bo widzę, że w o to głównie tu chodzi) to formalnie jest to do zrobienia, ale jak zwykle wchodzą tu jeszcze kwestie układów. I niestety nie da się tego rozwiązać wprowadzaniem dodatkowej biurokracji za pomocą karty nauczyciela.


Po co ?

1) poziom 1 - najniższy;
2) poziom 2 - niski;
3) poziom 3 - średni;
4) poziom 4 - wysoki;
5) poziom 5 - bardzo wysoki;
6) poziom 6 - wybitny.

bardzo wysoki i wybitny o co tu miałoby chodzić ?
te trzy co są są wystarczające nauczyciele dzielą się na normalnych (dobry), bardzo dobrych (wyróżniająca) i tych do d... (negatywna)
i nie ma tu nad czym debatować poza kryteriami.

Ocena ustalona dla nauczyciela powoduje zmianę bazowej stawki wynagrodzenia, według następujących zasad:
a) poziom 1 - 75% stawki bazowej,
b) poziom 2 - 90% stawki bazowej,
c) poziom 3 - 100% stawki bazowej,
d) poziom 4 - 110% stawki bazowej,
e) poziom 5 - 125% stawki bazowej,
f) poziom 6 - 140% stawki bazowej.

kolejne zwiększanie biurokracji, te poziomy co są wystarczą:
stażysta
kontraktowy
mianowany
dyplomowany
profesor

po co więcej???????? dla zasady, żeby coś zmienić?

Kryteria: dwa języki ? a po co np. matematykowi dwa języki jak potrafi przygotować wszystkich swoich uczniów tak by zdali maturę i jest bardzo dobrym wychowawcą. Tylko dlatego, ze nie uczy się języków obcych nie będzie mógł otrzymać ostatniego stopnia??
A jak nauczyciel matematyki, fizyki, chemii będzie znał dwa języki to nie będzie uczył w tym kraju za 900 zł na rękę (stażysta) tylko w dowolnym kraju UE.


W tej kwestii należy poprawić tryb postępowania i przyznawania kolejnych stopni awansu, a nie zwiększać ilość.
Ogólnie znane są zasady przyznawania i postępowania komisji (oraz tworzenia teczek) więc nie będę tego wątku dalej poruszał.


W całym tym bałaganie nie chodzi o kosmetyczne zmiany w karcie nauczyciela, lecz o zmiany systemowe. Do zawodu nauczyciela nie ma zadnej selekcji,
na studia pedagogiczne często idą ludzie, którzy nie dostali się na inne studia, przypadkowi. Zanim zacznie się cokolwiek zmieniać, należy wyegzekwować to co już jest, ale w sposób mądry i przemyślany. Dać do karty nauczyciela zapis o sprawdzeniu predyspozycji zawodowych kandydata. Przecież w zawodzie może pracować osoba leczona w psychiatryku.

Uregulować kwestie zajęć pozalekcyjnych i odpłatności za te zajęcia. Obecnie nawet jak nauczyciel prowadzi dodatkowe zajęcia to nie ma jak mu zapłacić bo samorząd nie daje na ten cel pieniędzy.

A tak poza tym to jedyne zmiany jakie zadowolą społeczeństwo i rząd to zabranie nauczycielom wakacji i ferii, natomiast pozostałe zmiany to jest głównie wprowadzanie bałaganu.
Źródło: projektpi.pl/forum/viewtopic.php?t=5395


Powered by WordPress, © darmowe opowiadania erotyczne